o mnie

jestem tu po to, by ukazać Ci piękno Zanibaru

Jak powstał Abdul Zanzibar

Poznaj moją historię!

Dziecko bez ojca

Nazywam się Abdul. Urodziłem się w małej, ubogiej i bardzo tradycyjnej rodzinie w wiosce Mofu, będącej częścią regionu Morogoro w Tanzanii. Mieszkałem tam z moją mamą.

Przez dziewięć pierwszych lat mojego życia ani razu nie widziałem mojego ojca, ani tym bardziej nie doświadczyłem jego miłości i troski. Najgorsze i najbardziej bolesne było dla mnie to, że zostałem przez niego odrzucony i – w rezultacie – uznany przez społeczność Mofu za dziecko bez ojca.

W kulturze afrykańskiej to mężczyzna ma więcej praw i przywilejów. To on podejmuje najważniejsze decyzje w kwestii swojego dziecka i to on wybiera dla niego imię. Jako że mój tata opuścił mnie zanim się urodziłem, nie nosiłem żadnego oficjalnego imienia aż do dziewiątego roku życia, kiedy to ojciec pojawił się znikąd w moim życiu.

Oczywiście to nie było tak, że przez dziewięć lat byłem zupełnie bezimiennym dzieckiem. Rodzina mojej mamy zasugerowała, by nadać mi imię po krewnym, który umarł wiele lat wcześniej. Od tamtej pory nazywałem się KENEDY MUOMANGE. Nie wiedziałem, że to imię było bez znaczenia, gdyż nie zostało nadane mi przez ojca i że tak naprawdę w ogóle się nie liczyło.

Abdul Zanzibar moja historia

Stworzyłem dla Ciebie Mini Przewodnik, dzięki któremu poznasz najbardziej atrakcyjne kierunki podróży na fantastycznej wyspie, jaką jest Zanzibar.

Jambo!

Nazywam się Abdulkharimu Amlani Seki, dla przyjaciół – Abdul.

Mam 23 lata, jestem animatorem i pochodzę z Tanzanii. Pokażę Ci Zanzibar moimi oczami.

Zapraszam na fantastyczne wycieczki z Abdul Zanzibar!

Twój Przewodnik
po Zanzibarze

Abdul Zanzibar to moja praca i pasja.
To miejsce stworzone dla Ciebie z miłości do Zanzibaru.
 
Jeśli masz jakieś pytania, śmiało pisz do mnie!

Nazywasz się Abdulkharimu Amlani Seki

Kiedy skończyłem 9 lat nagle pojawił się w moim życiu ojciec. Wtedy otrzymałem swoje imię: Abdulkharimu Amlani Seki. Mimo problemów i zmartwień jakie przysporzył ojciec mojej mamie byłem go bardzo ciekawy i szczęśliwy, że nareszcie go znam. Codzienne problemy – głód, problemy finansowe, czesne za szkołę – nie miały na moment znaczenia.

Gdy problemy natury przetrwania zwiększyły się mama próbowała szukać pomocy u ojca. Ten jednak zgodził się pomóc, wyłącznie w przypadku mojego zamieszkania z rodziną ojca, który ze swoją żoną spodziewał się nowego dziecka. Zostałem zatem z chorą mamą, która mnie potrzebowała.

W momencie uzyskania pracy przez mamę i pojawienia się pieniędzy, dzięki którym można było opłacić moją szkołę, nasze życie znowu mogło się toczyć swoim spokojnym rytmem. Jednak moim ówczesnym celem nie była nauka, wolałem się bawić i włóczyć z przyjaciółmi. Podczas jednej z wypraw pływałem w jeziorze i w pewnym momencie zacząłem tonąć. Zostałem wyratowany dzięki pomocy miejscowego rybaka. Po tej dramatycznej sytuacji mój ojciec doszedł do wniosku, że mama nie wychowuje mnie w należyty sposób i zabrał mnie do swojego domu.

W domu ojca nie zaznałam szczęścia. Jego rodzina i zwłaszcza jego żona nie traktowali mnie dobrze, gdyż byłem nieślubnym dzieckiem. Nie mogąc dłużej znieść morzenia mnie głodem i kar cielesnych uciekłem do babci mieszkającej nieopodal. Z nią spędziłem dobry czas, bo była kochaną  i wspierającą osobą. Kiedy miałem 19 lat odeszła i moje życie znowu stało się pasmem nieprzyjemnych zdarzeń. Z rodziną ojca nie chciałem mieć nic wspólnego.

 

Abdul Zanzibar historia

Zanzibar - Inny Świat

Kilka lat po odejściu ukochanej babci w Tanzanii pojawił się w naszej wiosce brat mojej mamy. Po akceptacji mamy wujek zabrał mnie na Zanzibar, gdzie rozpoczął się nowy etap mojego życia. Na tej pięknej wyspie dojrzałem do tego, by stanąć na własne nogi.

Początkowo moim zajęciem była praca na farmie przypraw w wiosce Dole. W międzyczasie zacząłem naukę języka angielskiego, dzięki której mogłem potem zatrudnić się w hotelu jako animator.

Spędzając czas w towarzystwie ludzi bawiących się na swoich urlopach czułem się doskonale. Zapragnąłem być częścią ich wakacji. Dawać im radość i szczęście. Sprawić, by ludzie odwiedzający Zanzibar spędzali tu wakacje życia. Chciałem również pomóc ludziom stąd – odwdzięczyć się za to, co tu odnalazłem. Spokój i radość 🙂

Dlatego moim marzeniem jest, by właściciele małych, lecz uroczych hoteli na Zanzibarze mieli szansę na bycie odnalezionym przez turystów. Chcę im to umożliwić. I zrobić wszystko, by każdy na Zanzibarze czuł się świetnie!

Abdul Zanzibar to misja dawania radości 🙂

Wybierz. Podróżuj. Ekscytuj się!

9 kierunków - milion wrażeń